sobota, 2 czerwca 2012

6.Powracam...zaraz, tak wcześnie? :o

~Hej
Powróciłam <D Cieszycie się? Mam nadzieję, że tak...
"Lol, mówiłaś, że dopiero w wakacje!"-wiem. Ale odpoczęłam sobie jednak tydzień od bloga, od hejterów, pisania, poukładałam sobie wszystko z ocenami...no, jest ok. Poza tym szkoda mi trochę było Goldeniary i Tomka (fire shorthair) jak pisali, że szkoda, bo ja okropnie nie lubię zawodzić ludzi...więc wróciłam.
---
Jak wiecie-lub nie. Ostatnio się zGunisiłam (czyt.pokochałam zespół Guns N'Roses, szczególnie w pierworodnym składzie)...są świetni ;D Wiem o nich prawie wszystko,czytałam książki o nich, przesłuchałam albumy, koncerty, czytałam komiksy...wszystko z Gunsami związane... to przerażające, wiem. O.O Oraz mam świadomość, że to nie blog o nich (nie zamierzam owego zakładać xD), ale chcę pokazać Wam kilka świetnych i śmiesznych (jak dla mnie) komiksów o nich z deviantArta. Są setki (dosłownie) zabawnych komiksów i obrazków o nich, jednak postanowiłam wybrać takich kilka...bez zbędnego zanudzania...:
Wykonawca:mad-foxy:
(Śpieszyłabym wyjaśnić:Rudy z niebieskiej bandanie to Axl Rose, czarny z lokami i w cylindrze to Slash, zaś blondyn, który cieszy się w każdym komiksie każdego użytkownika to Steven Adler, który i w prawdziwym życiu był i jest (bo żyje) "dzieckiem szczęścia"...nie jest tu ukazany cały skład zespołu...jest jeszcze dwóch gości. Poza tym będę te komiksy tłumaczyć, wiem, że znacie ang.ale muszę dodawać komentarze, żebyście wiedzieli o co chodzi, że się tak wyrażę.Pokazuję je Wam bo...jest to po części również mój pamiętnik i lubię dzielić się z ludźmi rzeczami, które mnie cieszą/śmieszą, więc jeśli nie interesuje Was to to przewińcie :P)
Steven:Goście/ziomki! (xD, nie wiem jak to dosłownie przetłumaczyć...) Wiecie co?
Axl: Umarłeś? (tak, Axl jest w komiksach strasznym nerwusem, toteż nie lubi wiecznie uśmiechniętego Stevena)
Steven:Nie.
Axl: Nic nie szkodzi.
Steven:...Kupiłem pupilka!
Axl i Slash:(No jak widać, po prostu zdziwienie xD)
c.d.komiksu:

Slash: Ale my mamy już strasznie dużo psów! (Zapomniałabym...jako iż Steven jest dziecinny w komiksie zrobiono z nich rodzinkę xD Axl to ojciec, Slash "mama" xD A Steven to dziecko)
Axl: Ta! Nie możesz tego mieć!
Steven:Ale to są psy Izziego (jest gitarzystą, nie ma go tutaj) a ja chcę mieć jednego dla siebie...i dałem mu już imię!
Slash:...
Axl:...
Slash: Jak ma na imię?
Steven: Bruce!
Slash: xD
Axl: !
(Axl pierworodnie nazywał się William Bruce Bailey...więc po prostu jest zły, że pies ma jego stare imię...w komiksach na dodatek jest przewrażliwiony, wiecznie zdenerwowany na cały Świat dlatego w większość historyjek jest prowokowany. Was to zapewne nie śmieszy, ale fanów GN'R tak....ich miny, teksty...trzeba ich lubić, żeby się z tego śmiać.)
Ciąg dalszy, a zarazem ostatni już komiks o psie Stevena.

Axl: To nie może mieć mojego imienia!
Steven: To nie jest twoje imię!
Axl: Ale było!
Slash : (w zaistaniałej sytuacji po prostu tarza się ze śmiechu xD Zresztą na jego miejscu robiłabym to samo XD)
Bruce (pies):(zeskakuje z rąk)
Slash: (staje z podłogi) Spokojnie, to tylko pies.
Axl: Ale to ma moje imię!
Steven:!
Bruce (pies): Rałf!
Steven: (podnosi psa) Zobacz jak słodko wygląda w Twojej bandanie!
Axl:...!
Slash: (znowu tarza się ze śmiechu xD)
Bruce: xD

LOL, no tak, zamęczyłam Was, ale wielu fanów to śmieszy xD Może Wam z nast.notce pokażę jeszcze jeden rysunek, który po prostu poprawił mi cały dzień xP
----
<koniec Gunsów xD>
Jak wiecie na Dzień Dziecka dostałam suczkę corgi, ale dziś byłam w Pepco, a tam była masa zestawów, że, aż nie wiedziałam co wybrać o.O Lama z małpą (wzięłabym gdyby nie fakt, że mam lamę), świetlik z bardzo fajnym terrarium, może go wezmę nast.razem, konik morski z rybką (w sumie nie wiem czemu ich nie wzięłam, nie mam takich zwierzątek), królik ze świnką (mam świnię...więc...) i pingwin z bernardynem! I ten zestaw właśni wzięłam, choć posiadam już jednego pingwina to nie oprałam się słodkości zwierzątek oraz bardzo fajnym dodatkom (do psa łyżwy, a do pingwina kaptur, a ja uwielbiam części garderoby u LPS).

Bernardyn to Bailey, imię wzięło się od starego nazwiska Axla Rose'a, zaś pingwin to dziewczyna i ma na imię Valentine (Walentajn). Oba petki są urocze. Bardzo lubię masywne psy u LPS, ponieważ te najczęściej są najlepiej zrobione, mają poszkodowane minki i naturalne kolory. Oba mają po 19 lat. Bailey jest zawodowym łyżwiarzem, Valentine nie ma zawodu, ale ma chłopaka-pingwina Pingiuiniego (nie wiem jak to napisać, ale ma on na imię Pingui).
To tyle na dziś
Pa! :)

5 komentarzy:

  1. Super, że wróciłaś, śliczne petki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pół notki o Guns and Roses... Gun's nd Rozes... @^*!@# JAK TO SIĘ NAZYWA?! -.-'' Kojarzę tylko Slasha, mnie tam nic w komiksach nie śmieszy. ;p Dziecko wzięło psa (happy optymista) a rodzice (pesymista/realista) nie są zachwyceni. | Też wczoraj kupiłam te LPS. o_o'' Prawda, że benek jest słodki? XD Btw. kapturek do bani. x.x Powinien być na rzepy, czy coś, a nie ściągany przez tułów.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie,że wracasz :3
    Powracam na bloga :)
    NN na wszystkolps.blog.onet.pl!!

    OdpowiedzUsuń
  4. NN na schleich-world.blogspot.com zapro :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja kojarze wszystkich z guns n roses
    izzy załozył zespuł i napisał wiekszosc piosenek
    stiwen jest perkusista raczej był bo go wywalili z zespołu poniewarz
    nie właczał sie do pisania piosenek i krecenia teledysków
    axl.w.rous jest wokalista napisał duzo piosenek
    slesh tak naprawde nazywal sie saul hutson i jest najlepszym gitazystą na całym swiecie
    duuf jest basistą i ma zaciesz

    OdpowiedzUsuń